czwartek, 5 czerwca 2014

A LATO BYŁO UPALNE....


   Gdy nadszedł rok 1944 wiadomo już było, że powstanie wybuchnie. Jeszcze jesienią 1943 roku stało się jasne, że Polska nie zostanie wyzwolona spod okupacji niemieckiej przez wojska aliantów zachodnich, lecz przez Armię Czerwoną. Militarnie powstanie było wymierzone przeciwko Niemcom, ale politycznie przeciwko ZSRR.


Armia-Krajowa1


źródło:www.fidesetratio.pl


   Dowództwo AK planowało samodzielnie wyzwolić stolicę jeszcze przed wkroczeniem Armii Czerwonej i w ten sposób zahamować prowadzony przez Stalina proces sowietyzacji. Na wieść o wybuchu powstania w Warszawie, Armia Czerwona wstrzymała ofensywę w kierunku miasta i odmawiała udzielenia pomocy powstańcom. W rezultacie słabo uzbrojone oddziały powstańcze przez 63 dni prowadziły samotną walkę z Niemcami.


Armia Czerwona1bcd46fe-a856-4643-957f-3fd3bbe6e621.file


źródło:www.radiownet.pl  - żołnierze Armii Czerwonej


      Wśród Niemców pod koniec lipca 1944 roku szerzyła się panika. Z miasta masowo uciekali cywilni Niemcy; ewakuowano zakłady przemysłowe, urzędy i więzienia; przestała się ukazywać prasa gadzinowa. Ulicami stolicy wycofywały się na zachód resztki niemieckich oddziałów rozbitych na Białorusi. AK doszło do przekonania, że powstanie łatwo mogłoby doprowadzić do wyparcia okupantów z Warszawy.


   27 lipca w Warszawie ogłoszono przez „szczekaczki” zarządzenie gubernatora dystryktu warszawskiego. Nakazywał, żeby następnego dnia 100 tysięcy polskich mężczyzn i kobiet od 17 do 65 roku życia stawiło się do pracy przy budowie umocnień nad Wisłą. Chodziło oczywiście o budowanie umocnień przed zbliżającą się Armią Czerwoną.


z15271771Q


źródło:warszawa.gazeta.pl


   Zarządzenie to zostało całkowicie zbojkotowane przez Warszawiaków, represji okupanta jednak nie było. Zza Wisły od strony Pragi, coraz głośniej słychać było kanonady artyleryjskie. Napięcie rosło - tym bardziej, że różne ugrupowania polityczne nawoływały do zrywu powstańczego. Postanowiono, iż rozpocznie się ono 1 sierpnia o godz. 17:00.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

sąsiedzi spod dwudziestki....

  W naszej kamienicy najważniejsze były kobiety.    To one trzymały rodziny razem. Nic bez nich nie mogło funkcjonować. Wiedziały wszystko...