Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Straż Pożarna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Straż Pożarna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 maja 2014

KOŚCIÓŁ I SKWER SYBIRAKÓW...


   165 lat temu na placu „Pod Lwem" (w latach 1841—1849) stanął wybudowany według projektu Henryka Marconiego kościół pod wezwaniem Św. Karola Boromeusza. Był wzorowany na rzymskim kościele Santa Maria Maggiore i powstał dokładnie na zakończeniu Osi Saskiej.


   Świątynia usytuowana na trakcie wyjazdowym z Warszawy na zachód Europy, miała być reprezentacyjną budowlą, witającą przyjezdnych. Fundatorką była księżniczka Klementyna z Sanguszków Małachowska. Na ten cel przeznaczyła 200 000 złp resztę pieniędzy ponad 250 000 wyłożył rząd.


141px-Warszawa_kościół_na_Chłodnej_2011


źródło:http://pl.wikipedia.org


   Kiedyś krążyła opinia, że kościół ten był najmniejszym w Warszawie. Obie wieże kościoła posiadały wnęki, w których umieszczono posągi świętych i błogosławionych polskich. Stąd powstało powiedzenie, że święci nie mogąc pomieścić się wewnątrz świątyni wyszli na zewnątrz. Na fasadzie znajdują się figury apostołów Piotra i Pawła. U stóp schodów świątyni stoją cztery wielkie posągi świętych: Ambrożego, Augustyna, Grzegorza i Hieronima. Na skwerku przed kościołem stoi figura Najświętszej Marii Panny odlana z brązu autorstwa Andrzeja Pruszyńskiego.


   Bruk dookoła kościoła był zrobiony przez wolskich mistrzów kamieniarstwa. Oszlifowany kamień był przeplatany kostką drewnianą, co dawało charakterystyczny dźwięk  stukających obcasów i stukotu kół.


  Miejsce to widziało wiele rozstań i powrotów. Stąd ruszały między innymi kibitki z powstańcami na Sybir. Stąd moi starsi koledzy ruszali do Powstania. Tędy przechodzili powracający z poniewierki wojennej.


103_1274703641


źródło:www.kolejkamarecka 1914r Strzelcy Syberyjscy biwakują na ulicy Chłodnej przed kościołem św.Karola Boromeusza.


   Po pierwszych walkach w Warszawie w 1939 roku przed kościołem zrobiono tymczasowy cmentarz.


images


źródło: fotopolska.eu 1939, Tymczasowy cmentarz przy Kościele św. Karola Boromeusza na ulicy Chłodnej.


65342_6d9960d3b


źródło: www.kulturalna.warszawa.pl - Groby na skwerku przed kościołem Karola Boromeusza przy ulicy Chłodnej, [1939]


   W majowy poranek usiadłem na ławeczce przy Skwerze Sybiraków i przeniosłem się pamięcią do okresu powojennego. Ten skwer to wyjątkowe miejsce z tajemniczą historią w tle. Rozejrzałem się.


  Po prawej stronie,  gdzie znajdowały się budynki Straży Pożarnej nad rumowiskiem wyłaniała się strażacka wieża zwana  "czatownią".


Warszawa, straz pozarna 1947


źródło: www.dsh.waw.pl


   Tu gdzie teraz siedziałem znajdował się wtedy ogromny zbiornik na wodę, zasypany później gruzem ze zburzonego kościoła. Z tego zbiornika czerpało wodę tysiące ludzi pędzonych w stronę Woli i obozu w Pruszkowie. Czerpali wodę z błotem i kruszonymi cegłami. I ja z mamą byliśmy wśród pędzonych w tym koszmarnym marszu. Moja pamięć jest dla mnie łaskawa, bo niewiele z tego pamiętam. Wyobrażam sobie, co wtedy przeżywała moja mama. Sama z małym dzieckiem w korowodzie udręczonych ludzi. Ojciec nie wrócił jeszcze z Powstania - ukrywał się pod Warszawą. Nawet nie wiedział czy jeszcze żyjemy - a my czy on żyje. Wielu z tych ludzi nie dotrwało celu marszu.




   Niemcy składowali w kaplicy pogrzebowej kościoła broń i materiały wybuchowe. Po upadku powstania warszawskiego hitlerowcy wysadzili prezbiterium oraz boczne kaplice a 15 stycznia 1945 nastąpił wybuch, który zniszczył wschodnią elewację, kaplicę i zakrystię. Główny ołtarz także nie przetrwał wojny.


   Pamiętam gdy przez pierwsze 3 lata po wojnie w procesjach Bożego Ciała i Wielkanocy  asystowali żołnierze z Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego. Szli przy samej figurze Matki Boskiej. Ja i moi koledzy ministranci nie mogliśmy oderwać od nich oczu. Od ich pięknych mundurów i błyszczących butów, którymi stukali o bruk.

niedziela, 27 kwietnia 2014

STRAŻ POŻARNA Z CHŁODNEJ I .... MAŁPY


   U nas na Chłodnej znajduje się IV Oddział Straży Pożarnej.


   Straż Ogniową w 1834 r. powołano przez Radę Administracyjną Królestwa Polskiego i zatwierdzono przez cara Mikołaja I w 1836r. Do jej obowiązków należało gaszenie pożarów, czyszczenie kominów, sprzątanie ulic w mieście i obsługa 800 latarń ulicznych.


   Uformowana i wyćwiczona Straż Ogniowa miasta Warszawy w chwili powstania posiadała: 413 pracowników, 96 koni, 20 sikawek różnych mniejszych i większych w tym 10 czterokołowych, 21 wojłoków do pokrywania dachów, 74 topory, 4 drabiny o dwóch i trzech kołach, 96 wiader blaszanych do nalewania wody w beczki, 33 beczki czterokołowe, 30 beczek dwukołowych, 4 omnibusy do przewożenia ludzi, 5 wozów rekwizytowych.


Każdy z czterech oddziałów otrzymał swoją barwę i konie jednej maści.


Historia_0020


źródło:www.warszawa-straz.pl


   IV Oddział mieścił się przy ul. Chłodnej 3 i 4 w byłych budynkach koszar Mirowskich. Otrzymał barwę zieloną i konie kasztanowate.


chlodna_koszary


źródło:www.warszawa1939.pl


   Z czasem zmieniało się wyposażenie oddziałów. W 1916 r. zakupiono samochód pożarniczy z autopompą marki Hans Lloyd. A w 1928 r. zakończono motoryzację warszawskiej straży tym samym wycofując ostatnie konie ze służby.


   W 1851 r. wzniesiono wysoką wieżę obserwacyjną. Mieszkanie komendanta straży znajdowało się na piętrze budynku przy Chłodnej. Tu także znajdowały się stajnie i wozownie. Oprócz koni w stajniach trzymano także małpy  (sprowadził je dziadek Marka Hłaski, który był komendantem straży ogniowej w koszarach mirowskich - Józef ). Były zaprowiantowane i miały swoje mundurki w kolorze strażackim (bez ubrania mogłyby obrażać poczucie moralności). Gdy strażacy ruszali do akcji - małpy wskakiwały na wozy i ciągnięte przez konie pędziły do pożaru. Stanowiły sporą atrakcję.


   Po wybuchu II wojny Warszawska Straż Ogniowa zostaje przeorganizowana i powołana do obrony stolicy.


    Po wkroczeniu okupantów pomimo ostrych restrykcji warszawscy strażacy konspirują: prowadzą szkolenia wojskowe, korzystając z pojazdów strażackich przerzucają broń i materiały wybuchowe, systematycznie pomagają społeczności żydowskiej w getcie.


Historia_0370


źródło:www.warszawa-straz.pl


   W przeddzień wybuchu Powstania Warszawskiego gestapowcy rekwirują wozy pożarnicze a wszystkich strażaków aresztują i wraz ze sprzętem wywożą do Niemiec. Budynki Straży przy Chłodnej spłonęły w 1944r. W r.1945 do wyzwolonej już Warszawy powracają pierwsi strażacy, gdzie w ruinach podejmują służbę. Do pierwszych pożarów chodzą pieszo, w cywilnych ubraniach ciągnąc za sobą dwukołowy wózek z bardzo skromnym wyposażeniem.


   Obecnie Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej m. st. Warszawy to 17 Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych w tym 6 specjalistycznych oraz 7 wydziałów dbających o bezpieczeństwo mieszkańców stolicy. Jedną z takich jednostek jest Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 4, ul. Chłodna 3.


OLYMPUS DIGITAL CAMERA


źródło:www.warszawa1939.pl

sąsiedzi spod dwudziestki....

  W naszej kamienicy najważniejsze były kobiety.    To one trzymały rodziny razem. Nic bez nich nie mogło funkcjonować. Wiedziały wszystko...