wtorek, 6 maja 2014

DOM MANZLA I MOJE ZNALEZISKO


   Na naszej ulicy Jan Józef Manzel wybudował okazały dom z wielką środkową arkadą.Właściwie to nazywano go pałacykiem.


warsz25_01


źródło:www.wyburzone.pl


   W  oficynach mieścił się jego warsztat rzeźbiarsko-kamieniarski. Manzel był jego  właścicielem do 1904 r (do swej śmierci).  W  Świetlikowej Woli, gdzie pomieszkiwał pod koniec życia  posiadał własny kamieniołom. Z niego też czerpał materiały na pomniki, które zdobiły najpiękniejsze grobowce Cmentarza Powązkowskiego. Ponieważ nie miał męskich potomków cała scheda po nim została sprzedana.  W jego domu mieszkali różni lokatorzy i funkcjonowało wiele firm:  fabryka wag Neumana, fabryka torebek Jana Liedtke i  zakład elektrotechniczny inż. Józefa Boyé.


0ebc212b4bbc98050ddda0baa88ee4ef,10,19,0


źródło: http://forum.gazeta.pl


   Jako 9 letni dzieciak (w 1948 r.) buszując w gruzach tego domu znalazłem dwie 32- centymetrowe alegorie zrobione z brązu (kat IV). Jedna z nich była wzorowana na obrazie Artura Grottgera pt "Katorga" lub "W kopalni".


20140417_113414-1_resized_1


   Druga przedstawiała jakąś scenę historyczną z datami 1812 - 1880 uwiecznioną przez (wybaczcie mi nie pamiętam) niemieckiego artysty.


20140417_113441-1_resized


   Moje zdobycze zaniosłem do domu. Mama natychmiast powiesiła je na ścianie, by modlić się do nich jako, że na jednej z nich uwidoczniony był wizerunek Matki Boskiej. To była w tych czasach jedyna dekoracja na ścianach naszego mieszkania przy Chłodnej 20.


    Dwa lata temu przekazałem obie alegorie do Muzeum Ordynatariatu Polowego, Oddział Muzeum Historycznego m.st. Warszawy przy ulicy Długiej. Zawisły  tam na ścianach z czego jestem bardzo dumny. Dowiedziałem się, że prawdopodobnie były wykonane w fabryce guzików wojskowych. Być może powstały one w fabryce braci Buch przy ulicy Żelaznej wykupionej później przez Norblina i Wernera. Bracia produkowali właśnie guziki do mundurów wojskowych oprócz stałej produkcji cukiernic i lichtarzy. Może i te alegorie tam powstały.


  Szkoda, że nie odbudowano tego domu. Ostatecznie Dom Manzla został zburzony w 1964 roku mimo, że spełniały wszelkie kryteria zabytku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

sąsiedzi spod dwudziestki....

  W naszej kamienicy najważniejsze były kobiety.    To one trzymały rodziny razem. Nic bez nich nie mogło funkcjonować. Wiedziały wszystko...