I nadszedł 1914 rok.
Wielu młodych mieszkańców ulicy Chłodnej dostało powołania do wojska carskiego. Wiedzieli, że prawdopodobnie będą musieli walczyć ze swoimi rodakami wcielonymi do armii pruskiej i austro-węgierskiej.
źródło:warszawa.fotopolska.eu - Strzelcy Syberyjscy podczas biwaku na ul. Chłodnej
Rosjanie tymczasem zaczęli ograbiać fabryki warszawskie z maszyn i materiałów produkcyjnych (w ten sposób praktycznie przestała funkcjonować fabryka Norblina). Oprócz sprzętu do produkcji przemysłowej ograbili również IV Oddział Straży Ogniowej przy Chłodnej 3. Ta część Warszawy została bez sprzętu pożarniczego.
Zaczęło raptownie zwiększać się bezrobocie a za nim ... przyszedł głód i bieda.
źródło:fotopolska.eu -1915 - Wycofanie się wojsk rosyjskich i wkroczenie wojsk niemieckich do Warszawy,
Latem 1915 roku do Warszawy weszli Niemcy. Ich postępowanie niewiele różniło się od postępowania poprzedniego okupanta. Oni też grabili mienie przemysłowe ale dodatkowo też wywozili ludzi na roboty do Niemiec.
Gestem pojednania z okupowaną ludnością miało być ze strony okupantów niemieckich w 1916 roku powołanie "Królestwa Polskiego" w celu zawalczenia o ewentualnych rekrutów do wojska (a wcześniej otwarcie przy ulicy Chłodnej 29 Teatru Dramatycznego). Zezwolono także na reaktywację polskiego szkolnictwa – wprowadzono obowiązek szkolny, w 1915 roku reaktywowano działalność Politechniki Warszawskiej i Uniwersytetu Warszawskiego, ustanowiono wiele polskich szkół, powstało również Muzeum Narodowe. Nakazano likwidację dwujęzycznych napisów, co mieszkańcy skrupulatnie wykorzystali likwidując niemal wszystkie pozostałości rosyjskiego zaborcy.
Warszawa z powodu biedy i bezrobocia zaczęła się powoli wyludniać. Szacuje się, że liczba mieszkańców Chłodnej spadła o 1/3 z powodu powołań do wojska, migracji na wieś, zsyłek na Sybir i wysokiej umieralności.
Dochodziło do coraz większego niezadowolenia. Mieszkańcy już nie mieli czym ryzykować. Protesty, opór i jawne niezadowolenie przybierały na sile. Wybuchały strajki - szczególnie silne w październiku 1918 roku. Z ulicy Chłodnej w stronę Śródmieścia wyruszył wielotysięczny pochód zdeterminowanych robotników. Gubernator uciekł z miasta a mieszkańcy stolicy rozbrajali niemieckich żołnierzy. 10 listopada 1918 roku do Warszawy przybył Józef Piłsudski, który z miejsca przejął całą władzę. Po 123 latach niewoli Polska odzyskała niepodległość.
źródło:kresy24.pl
Wojenna zawierucha zrobiła swoje i mieszkańcy naszej ulicy jeszcze kilka lat borykali się ze stratami jakie ponieśli nie tylko w ludziach. Ocalały kamienice - ale zakłady, warsztaty, sklepy i majątki mieszkańców nie. Nawet Kercelak musiał zmienić asortyment - niewielu było stać na zakup czegoś innego niż chleb. Dzięki systemowi kartek żywnościowych wielu z nich mogło przetrwać. Hale Mirowskie obsługiwały już inny rodzaj klienteli - tzw. zamożnej.
Z zawieruchy wojennej zaczęli powracać mieszkańcy a z okolicznych wsi przywali nowi lokatorzy, skuszeni możliwością ewentualnego zarobku. Miasto było niejednorodne etnicznie. Połowa mieszkańców ulicy Chłodnej była pochodzenia polskiego. Drugą połowę stanowili Żydzi, którzy parali się głównie handlem i rzemiosłem.
źródło:wiadomosci.dziennik.pl
Prawie regułą było to, że zajmowali mieszkania od frontu ulicy zaś w oficynach "gnieździli się " polscy robotnicy. Obie nacje żyły w symbiozie, zachowując wobec siebie względną tolerancję. Po ataku Bolszewików na Polskę w 1920 roku podczas Bitwy Warszawskiej stanęli ze sobą ramię w ramię.
https://www.youtube.com/watch?v=UVh03u4X1iI
źródło: YOUTUBE
Dla napływającej ludności Chłodna była szczytem marzeń - z niej można było już tylko awansować do kolejnej grupy społecznej. Jeszcze w maju 1926 roku przez Chłodną "przewaliły się" wojska Witosa i Piłsudskiego w walce o władzę powodując jedynie popłoch wśród mieszkańców.
źródło:andrewawa.flog.pl
W latach 1918 - 1939 ulica Chłodna miała zwartą budowę kamienic 2 - 3 piętrowych przetykanych pałacykami. Brukowana ulica była poprzecinana "nowoczesnymi" torami tramwajowymi z szerokimi chodnikami dla przechodniów. Na parterach kamienic znajdowały się witryny sklepów najrozmaitszych branż oraz zakłady usługowe i warsztaty rzemieślnicze, cukiernie czy księgarnie. Tu nie tylko można było zjeść, zrobić zakupy czy zrelaksować się w jednym z kilku kin. Chłodna gwarantowała także coraz bardziej cenioną edukację - można było tu posłać swoje pociechy do: państwowego gimnazjum pod numerem 27, żeńskiego pod numerem 15 lub 68 albo do Gimnazjum Kupieckiego Roeslerów pod numerem 33. Na tej ulicy można było zaopatrzyć się w składach opału w węgiel, którym opalano mieszkania. Mnogość małych i dużych fabryk i fabryczek zatrudniających od kilku do kilkuset pracowników stwarzała atmosferę, że ta ulica nigdy nie zasypia i jest samowystarczalna.
źródło:www.jhi.pl - Kercelak
Bliskość Kercelaka powodowała możliwość zaspokojenia potrzeb i zachcianek każdego. Na nim narodziła się gwara warszawska o specyficznej intonacji, będąca mieszanką zapożyczeń z języka niemieckiego, rosyjskiego, gwary więziennej i wielu jeszcze innych. Ta którą poznałem, którą rozmawiałem z kolegami z podwórka i tą którą się posługiwałem przez lata. Dzięki niej Warszawiacy poznawali się nawet na końcu świata.
a w niedzielę:
https://www.youtube.com/watch?v=7nxu6PBbzpY
źródło: YOUTUBE
W tym gwarze, sprawach codziennych i zwykłych troskach zbliżały się najtrudniejsze chwile w historii naszej ulicy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz