niedziela, 15 czerwca 2014

KONIEC POWSTANIA

   7 sierpnia gen. Reinefarth kontynuował od świtu natarcie na Woli, "oczyszczając" rejon ulic: Chłodnej, Ogrodowej, placu Mirowskiego, Hal Mirowskich i placu Żelaznej Bramy. Masowo mordowano ludność cywilną.  Po bramach i podwórkach odbywały się egzekucje na: Chłodnej, Elektoralnej i w Halach Mirowskich.


   W dniach 7 i 8 sierpnia siły niemieckie umocniły się ostatecznie wzdłuż głównych arterii przelotowych Woli i ich przecznic.


   Wobec rosnącej przewagi wroga 12 sierpnia 1944 roku praktycznie cały obszar Woli znalazł się w rękach niemieckich. Rozpoczął się ostatni etap gehenny ludności cywilnej w której łącznie wymordowano około 50 tysięcy mieszkańców Woli.


   13 sierpnia jednostki AK uderzyły na Hale Mirowskie, zamierzając przebić się tamtędy do odciętej Starówki. Atak zakończył się jednak niepowodzeniem.


  Gubernator dystryktu warszawskiego  - Ludwig Fischer uciekł pod osłoną czołgu z pałacu Brühla poza Warszawę wraz ze swymi urzędnikami. Na placu Żelaznej Bramy i na ulicy Chłodnej Niemcy zostali ostrzelani przez oddziały powstańcze.


  15 sierpnia po opanowaniu Woli Niemcy zainstalowali w parku im. Sowińskiego najcięższy samobieżny moździerz "Karl", który używali do ostrzeliwania Starego Miasta i Śródmieścia Warszawy.


images


źródło:http://blogbiszopa.pl


   Pociski przebijały kolejne stropy i zazwyczaj eksplodowały w części parterowej, powodując zburzenie całej kamienicy i zasypanie piwnic. Wiele pocisków wystrzeliwanych z Karla nie wybuchło. Być może dlatego, że były przeznaczone do niszczenia potężnych betonowych umocnień i mury miasta były zbyt wątłe, żeby uruchomić zapalnik pocisku . Drugim powodem mogły być akcje sabotażowe przymusowych robotników, którzy pracowali w niemieckich fabrykach zbrojeniowych. Może właśnie taki  pocisk trafił w naszą kamienicę pod 20-tką - i nie wybuchł. Ten, który moja mama z sąsiadkami wyniosły na kocu przed kamienicę


   Jeden z takich pocisków uderzył w dom, gdzie znajdowała się słynna restauracja "Adria". Pocisk po przebiciu stropów i kilku pięter wpadł do podziemi. Nie eksplodował. Został rozbrojony przez powstańców, a jego ładunek wybuchowy później służył do produkcji powstańczych granatów. Inny pocisk trafił najwyższy wówczas budynek warszawski hotel Prudential.


images


źródło:pl.wikipedia.org


   Po upadku Woli powstańcy jeszcze stawiali opór wojskom niemieckim przez kilka tygodni.


   14-16 września oddziały niemieckie zdobyły Marymont. 27 września skapitulowali ostatni obrońcy Mokotowa a 30 września obrońcy Żoliborza. W Ożarowie Mazowieckim toczyły się pertraktacje, które zakończyły się w nocy z 2 na 3 października podpisaniem aktu kapitulacji powstania warszawskiego.


images


źródło:www.polskieradio.pl


    5 października do niewoli w zwartych oddziałach powstańczych wychodzili z Warszawy żołnierze. Około 3,5 tys. powstańców zdołało wmieszać się w opuszczający miasto tłum ludności cywilnej i uniknąć w ten sposób niewoli


images


źródło:to-ci-historia.blog.pl


Kapitulacja nastąpiła 2 października 1944 r. po 63 dniach walki.           


   Dla upamiętnienia faktu stłumienia Powstania Warszawskiego 1944 r. Niemcy ustanowili specjalną odznakę "Warschaer Schield" zaprojektowaną podobno przez samego Hitlera. Dostali ją funkcjonariusze Wehrmachtu i SS, biorącym udział w walkach z polskimi powstańcami, noszono na lewym rękawie munduru.


   Po wyjściu powstańców do niewoli i po usunięciu z miasta kilkuset tysięcy ludności cywilnej Warszawa była systematycznie niszczona przez Niemców.


     17 stycznia 1944 r. do wymarłego, zrównanego z ziemią miasta wkroczyły wojska sowieckie i towarzysząca im I Armia Wojska Polskiego.


images


źródło:studioopinii.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

sąsiedzi spod dwudziestki....

  W naszej kamienicy najważniejsze były kobiety.    To one trzymały rodziny razem. Nic bez nich nie mogło funkcjonować. Wiedziały wszystko...