czwartek, 10 kwietnia 2014

CHŁODNA 28 I CUKIERNIA SOMMERA



   Kamienica Chłodna 28 (róg Żelaznej) to była piękna secesyjna kamienica. Na rogu była elegancka cukiernia Karola Sommera. Sommer posiadał jeszcze fabrykę biszkoptów i czekolady na Chłodnej pod numerem 40


   W latach 20 spotykało się tu wielu ciekawych ludzi. W cukierni spotykali się fabrykanci, właściciele bogatszych sklepów, sławni sportowcy jak zapaśnicy: Władysław Pytlasiński - z zawodu rzeźnik, mistrz świata w zapasach 1900 i trener, Jan Cyganiewicz, pseud. Zbyszko I) – uczeń Pytlasińskiego, polski zapaśnik o międzynarodowej sławie zarówno w walce klasycznej, jak i wolno-amerykańskiej, Tadeusz Sztekker - atleta, jeden z najpopularniejszych polskich zapaśników okresu międzywojennego i dwukrotny mistrz świata, oraz Kazimierz Okulicz.


   Z tym ostatnim wiąże się ciekawa anegdota. Opowiadał mi ją Lucjan Sosnowski polskizapaśnik, dwukrotny olimpijczyk, 14 -krotny mistrz Polski, wojskowy. Kazimierz Okulicz arystokrata, prawnik był  posłem na Sejm II kadencji w latach 1928–1930 i ministrem sprawiedliwości w rządach RP na uchodźstwie.



   Już jako dziewięćdziesięciolatek przychodził do hali Legia Warszawa popatrzeć na treningi zapaśnicze - dopingował właśnie Sosnowskiego. Był eleganckim, sprawnym fizycznie mężczyzną. Świadczy o tym fakt, iż właśnie wtedy rozłożył dwóch tajniaków, którzy weszli mu w drogę i nawet sie przy tym nie spocił. Zresztą nie przejął się całym zajściem, tylko wyszedł na świeże powietrze "łapać promienie słońca". W swoim testamencie zaznaczył, żeby pochowano go w pozycji na boku. Nigdy nie przegrał żadnej walki, nikt go nie położył na łopatki to i teraz nie chce tak leżeć.


   Bywał tutaj sam słynny kasiarz "Szpicbródka" czyli Stanisław Antoni Cichocki – włamywacz-kasiarz, działający na terenie II Rzeczypospolitej.



źródło:laurahuta.blogspot.pl.com


  Legendarny król kasiarzy, włamywacz, dżentelmen.Pseudonim zawdzięczał swojej blond bródce. Elegancki, wykwintny, wykształcony - znał kilka języków obcych. Wsławił się rabunkami kilku banków. Podczas jednej z rozpraw sądowych zapytany o zawód odpowiedział bez zająknięcia: "Złodziej włamywacz". A potem dodał: "Jestem niewinny". Kilkakrotnie trafiał do więzienia a w przerwach rabował kolejne banki.Został zwolniony z więzienia w 1939 roku, gdy wybuchła II wojna światowa. Dalej, przez obszar ZSRR z Armią Andersa przedostał się do Iranu, a potem Afryki. Jego dalsze losy nie są znane. Prowadził bogate życie towarzyskie, przebywał w warszawskich środowiskach artystycznych, głównie kabaretowych i teatralnych; był także właścicielem kabaretu „Czarny kot”. Był częstym bywalcem znanych restauracji - widywany także w towarzystwie śmietanki półświatka i przedwojennych kasiarzy: Adama Sempela, Mariana Andrzejczaka, Wacława Daszkiewicza. W pierwszej połowie lat dwudziestych porzucił napady, zostając doradcą i konsultantem technicznym innych włamywaczy.  Nadzorował szkołę kasiarzy, która mieściła się właśnie na Chłodnej w warsztacie elektromechanicznym (róg Towarowej), gdzie oficjalnie prowadzono usługi elektromechaniczne. Zaś na ulicy Krochmalnej mieściła się szkoła dla doliniarzy (kieszonkowców) - ale to była całkiem inna kasta ludzi...


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

sąsiedzi spod dwudziestki....

  W naszej kamienicy najważniejsze były kobiety.    To one trzymały rodziny razem. Nic bez nich nie mogło funkcjonować. Wiedziały wszystko...